Start arrow Historia arrow Zamek królewski w Przedborzu (Paweł Grabalski)

Zamek królewski w Przedborzu (Paweł Grabalski) PDF Drukuj Email
30.08.2011.
Przedbórz to bardzo stare miasto, o bogatej historii. Po raz pierwszy wzmiankowany w 1145 roku w tzw. Falsyfikacie trzemeszeńskim jako villa (wieś), ale trudno stwierdzić, kiedy powstała pierwsza osada, tym bardziej, że osadnictwo na tych terenach jest bardzo stare, jeszcze z czasów przed chrześcijańskich.

Z pewnością wpływ na rozwój miasta miało położenie na ważnych szlakach handlowych, łączących wschód z zachodem, istniała tutaj także przeprawa na Pilicy. Prawa miejskie Przedbórz otrzymał prawdopodobnie za panowania Kazimierza Wielkiego, ale nie zachował się żaden dokument. Prawa te odnowił Władysław Jagiełło w 1405 roku. Na przestrzeni wieków Przedbórz się rozwijał, istniało tu rzemiosło, fabryki, przemysł. Miasto odgrywało ważną rolę w życiu gospodarczym kraju. Leżało na ważnym szlaku handlowym, o charakterze nie tylko krajowym, ale też i europejskim.

Wiele razy Przedbórz ucierpiał wskutek pożarów i wojen, po których nie wrócił już do dawnej świetności. Wraz z miastem zniszczone zostały jego zabytki, z których do dziś niewiele przetrwało. Takim najciekawszym zabytkiem na pewno byłby zamek, gdyby istniał.

Pierwsza powstała w Przedborzu budowla królewska, którą potwierdzają źródła historyczne, związana jest z królem Kazimierzem Wielkim. Nim powstał zamek murowany, być może istniało tu jakieś inne, zapewne drewniane, miejsce obronne. Wielu autorów publikacji dotyczących Przedborza stawia taką tezę, ale nie potwierdzają tego żadne ze znanych dotychczas dokumentów. W wyniku podziału Polski na dzielnice testamentem Bolesława Krzywoustego z 1138 roku Pilica stała się rzeką graniczną między dzielnicami i księstwami. Na Pilicy w Przedborzu przebiegała także granica pomiędzy ziemią sieradzką i sandomierską i istniała tutaj przeprawa, co może przemawiać za istnieniem w Przedborzu jakiejś warowni strzegącej tej przeprawy. W Przedborzu odbywały się wiece rycerstwa. Pierwszy z nich miał miejsce 9 lipca 1239 roku, a drugi w grudniu 1260 roku. Nie mamy żadnej informacji o obiekcie, w którym te zjazdy się odbywały, ale Feliks Kiryk w swojej książce „Urbanizacja Małopolski. Województwo sandomierskie XIII-XVI wiek” uważa, że fakt ten sugeruje istnienie dworu książęcego i dobrze rozwiniętej osady, a dwór ten, bądź gródek, mógł być poprzednikiem zamku kazimierzowskiego. Poza tym musiał istnieć jakiś obiekt zapewniający bezpieczeństwo tak ważnym osobom i który by pomieścił cały orszak książęcy. Królewski kronikarz Jan z Czarnkowa pisze o wybudowaniu „na nowo” dworu i miasta, a więc to także może nam nasuwać sugestię o wcześniejszym istnieniu tu jakichś umocnień.

 

Zamek czy dwór?

Pierwszą historyczną wzmiankę, potwierdzającą istnienie rezydencji królewskiej w Przedborzu, znajdujemy w Kronice Jana z Czarnkowa. Kronikarz ten żył w latach panowania Kazimierza Wielkiego, podróżował często z królem i opisał również jego pobyt we wrześniu 1370 roku „in curia Przedbórz per ipsum oppido et curia de novo fundatis et pulcherrime ac sumptose constructis”, czyli „na dworze Przedbórz, przezeń na nowo razem z miastem założonym, a przepięknie i zbytkownie urządzonym”. Kronikarz używa tu terminu curia, podobnie jak Jan Długosz, który w swoich kronikach także opisuje ów pobyt króla w Przedborzu. Znaczenie tego słowa nie jest do końca jasne w źródłach średniowiecznych, mogło to być po prostu określenie siedziby, chociaż dokładniejsze znaczenie może nam przybliżyć kontekst. Pojęcie to występuje obok takich pojęć jak fortalitium (określającego niewielką budowlę posiadającą cechy obronne) i castrum (oznaczającego zamek, fortecę), ale w literaturze przedmiotu najczęściej przyjmuje się, że curia to był po prostu dwór (mógł to być dwór obronny, ale nie musiał), a więc raczej nie był to zamek. Charakter zamku obiekt mógł uzyskać dopiero w XV wieku po przebudowie i otoczeniu go murem przez Władysława Jagiełłę. Jednak przy braku sprecyzowania charakteru budowli powszechnie przyjęło się po prostu określenie zamek.

Zamek przedborski położony był w północno-zachodniej części miasta, pomiędzy dzisiejszymi ulicami Mostową, Konecką i Podzamcze. Trudno odtworzyć jego wygląd. W miejscu, gdzie stał dziś są zabudowania, a z zamku nie zachowało się prawie nic. Jedynymi źródłami, które dostarczyć nam mogą bliższych informacji na ten temat są opisy lustracyjne z XVII i XVIII wieku oraz wyniki badań archeologicznych. Badania archeologicznych na terenie Przedborza prowadzone były kilkakrotnie, w różnych miejscach, ale badania stricte związane z zamkiem prowadzone były w sierpniu 1991 roku pod kierunkiem Jerzego Augustyniaka z Łódzkiego Oddziału Państwowej Służby Ochrony Zabytków na terenie, gdzie kiedyś stał zamek.

 

Funkcje zamku

W okresie swego istnienia obiekt pełnił różne funkcje. Był rezydencją myśliwską królów, gdyż w okolicznych lasach było dużo zwierząt i niektórzy królowie upodobali sobie te miejsca na polowanie. Prawdopodobnie w końcu XV wieku zamek przestał być rezydencją królewską i przeszedł w formie dzierżawy, jako niegrodowe starostwo, w ręce dzierżawców. Starostwo niegrodowe w Przedborzu funkcjonowało w okresie od XV do XVIII w. i wówczas zamek był siedzibą starosty. W XV wieku na zamku w Przedborzu odbywały się też sądy (Przedbórz był wtedy siedzibą sądu pierwszej instancji). Przez Przedbórz prowadził ustalony przez Władysława Jagiełłę trakt do Piotrkowa i miasto było ostatnim przystankiem dla jadących orszaków królewskich na sejm, a więc zapewne na zamku zatrzymywało się kilku różnych królów wraz z całym dworem (udokumentowane jest kilka pobytów w Przedborzu m. in. Kazimierza Jagiellończyka). Jako ciekawostkę można dodać, że wśród lokatorów zamku znalazł się także błazen królewski. W tzw. Formularzu Wilanowskim znajdujemy informację, że Mikołaj Twar, błazen Władysława Jagiełły, za lata wiernej służby u boku króla, dostał na starość dożywotnie utrzymanie na zamku w Przedborzu, wraz ze sługą. Król zobowiązał także burgrabię do dostarczania mu sukna na ubranie oraz koni dla niego i jego służącego. Ale chyba główną funkcją, do której został wybudowany była obrona przeprawy przez Pilicę. Świadczy o tym jego usytuowanie oraz położenie na wzgórzu. Dziś może tego nie widać, ale w średniowieczu ukształtowanie terenu było inne. W miejscu dzisiejszej ul. Podzamcze przebiegał głęboki parów, a w miejscu, gdzie dziś znajduje się ul. Mostowa było znaczne obniżenie terenu.

 

Lata budowy

W literaturze podaje się różne lata budowy zamku: po 1340 roku, lata 1350-1360, albo też w trzeciej ćwierci XIV wieku. Pierwszy potwierdzony pobyt Kazimierza Wielkiego w Przedborzu przypada na wrzesień roku 1364, byli wraz z królem królowa Elżbieta oraz cały dwór królewski, a więc zamek już musiał być gotowy do przyjęcia gości. Król budowniczy był na zamku jeszcze raz w 1370 roku, także we wrześniu, skąd wyruszył na swoje słynne ostatnie polowanie. Częstszym gościem był Władysław Jagiełło, który według wg "Itinerarium Króla Władysława Jagiełły 1386-1434" odwiedzał Przedbórz 13 razy, król ten rozbudował zamek.

 

Archeologia za terenie zamku

Wspomniane wcześniej badania archeologiczne, prowadzone przez Jerzego Augustyniaka w 1991 roku, miały na celu głównie określenie przebiegu murów zamkowych. Prace były utrudnione z tego względu, że na obszarze, gdzie znajdował się zamek, dziś jest gęsta zabudowa i niemożliwe było zlokalizowanie wykopów w dowolnych miejscach. Wykonano 18 wykopów o łącznej powierzchni 153 m. kw., z czego jeden miał długość 55 m i przecinał całe wzgórze zamkowe. Prace te miały charakter wycinkowy, dlatego przebieg murów jest przypuszczalny. Oprócz fragmentów fundamentów odkryto różne przedmioty, fragmenty kafli, szkieł, jednak nie wszystkie związane były z historią zamku.

 

Próba rekonstrukcji wg J. Augustyniaka 
Próba rekonstrukcji założenia zamkowego wg J. Augustyniaka (1 – zamek XIV wieczny, 2 – mur obronny z pocz. XV w., 3 – przebudowa w XVII w.)

 

Materiałem budowlanym był piaskowiec miejscowego pochodzenia, łączony zaprawą wapienną. W wykopie w okolicach miejsca, w którym stała wieża znaleziono też cegły, leżące luzem, pochodzące prawdopodobnie z XIV-wiecznej budowli, ale wszystkie z odkrytych w wykopach fragmentów murów wykonane były z piaskowca. Grubość murów budynku mieszkalnego to 130 cm, ścian wewnętrznych działowych 120-130 cm, mury wieży miały grubość 145-150 cm. Według Augustyniaka dachy budynków początkowo przykryte były dachówką typu mnich-mniszka, dopiero po przebudowach zastąpiono je gontem, o czym możemy się dowiedzieć z jednej z XVII-wiecznych lustracji. Posadzki wyłożone były zieloną glazurą, a potem, na co wskazuje także wspomniana lustracja, pawimentem, czyli drewnianą posadzką dekoracyjną, mozaiką. Pomieszczenia ogrzewane były piecami kaflowymi.

 

Dzieje zamku

O początkach zamku i pierwotnym jego wyglądzie niewiele możemy powiedzieć. Pierwszy dokładniejszy opis znajdujemy dopiero w lustracji z I połowy XVII wieku. Na podstawie badań archeologicznych ustalono, że w skład pierwotnego, XIV-wiecznego założenia wchodził budynek mieszkalny, tzw. długi dom, występujący w wielu zamkach kazimierzowskich (np. w Szydłowie, Przyszowie czy Bochni) o wymiarach 31 x 13 m, do którego przybudowana była czworoboczna wieża o wym. 4,7 x 5,2 m, pełniąca najprawdopodobniej rolę kaplicy. Główna oś budynku przebiegała wschód-zachód.

Drugi etap dziejów zamku związany jest z królem Władysławem Jagiełło. 2 kwietnia 1405 roku król odnowił spalone przywileje Przedborza. Zmienił się wtedy układ urbanistyczny miasta, ale nowy wygląd zyskał też sam zamek. Wybudowany został mur obronny o grubości 1,3 m, wykonany z piaskowca. Od strony północnej mur przebiegał skrajem wzgórza zamkowego (linię muru widać jeszcze na XIX-wiecznych planach miasta, np. na planie Przedborza i przedmieścia Widoma wyk. w 1828 roku przez J. W. Jarockiego). Jednym krańcem najprawdopodobniej łączył się ze ścianą północną budynku zamkowego, drugim dochodził do przypory, stojącej dziś przy ul. Podzamcze i dalej skręcał na południe. Ten odcinek miał długość ok. 47 m i znajdowała się w nim brama wjazdowa na dziedziniec. Dalej mur skręcał pod kątem prawie prostym i dochodził do południowo-wschodniej przypory wieży. Ten odcinek miał długość 50 m. Tak zamknięty obszar miał ok. 2300 m. kw. powierzchni. Zamek za czasów Władysława Jagiełły miał podobny układ do zamku w Szydłowie. Po 1405 roku Przedbórz stał się siedzibą sądu pierwszej instancji. W skład orszaku królewskiego wchodziło nawet 300-400 osób, a więc można też przypuszczać, że oprócz dużego domu na terenie zamku znajdowały się również inne zabudowania, prawdopodobnie drewniane. Nie wiemy nic na temat przebudowy samego budynku zamkowego, nie wiemy też dokładnie w jakich latach miały miejsce te prace. Król przebywał w Przedborzu m. in. w latach 1405, 1406 i 1409, wtedy mogły się odbywać prace budowlane na zamku, ale to jedynie przypuszczenie.

Trzeci etap historii zamku przypada na wiek XVI. Materiały znalezione podczas wykopalisk oraz odkryty w 1960 roku podczas kopania fundamentów pod budynek Izby Rzemieślniczej blok piaskowca, stanowiący fragment nadproża (znajdujący się obecnie w przedborskim muzeum) potwierdzają, że w XVI wieku budynek zamkowy miał charakter renesansowy. Jego przebudowa w tym okresie wiązana jest z rodem Leżeńskich, którzy dzierżawili ekonomię i starostwo przedborskie w latach 1515-1569, a przede wszystkim z osobą Jana Leżeńskiego, który po śmierci ojca, Abrahama (ok. 1529 roku) został starostą przedborskim. Był to okres sprzyjający dla rozwoju Przedborza. W 1520 roku istniała tu szkoła, w 1540 roku wymieniana jest łaźnia publiczna, a w 1545 roku szpital. Jak uważa Augustyniak, wtedy też przypuszczalnie przebudowano i zamek. W 1550 roku miasto nawiedził pożar, w wyniku którego zapewne ucierpiał też zamek i to mogło być powodem jego przebudowy. Pierwsza znana lustracja zamku przedborskiego pochodzi z 1636 roku, opisuje obiekt w miarę dokładnie i najprawdopodobniej przedstawia jego wygląd podobny do tego, jaki zyskał w wyniku przebudowy przez Leżeńskiego.
Wjazd do zamku znajdował się od strony miasta i prowadził przez wieżę bramną. Przed bramą był dziedzińczyk ogrodzony „drylowaniem”. Wrota otwierały się na dwie strony, po ich prawej stronie była psiarnia. Za wrotami, po lewej stronie znajdowała się izdebka dla „wrotnego” z piecem kaflowym i kominem, o jednym oknie. Dalej, także po lewej stronie, był „wschod drzewiany” na górę. W jego połowie był schowek na siano i słomę, a na piętrze izba z komnatą. W izbie znajdował się piec z zielonych kafli, miała ona trzy szklane okna. W komnacie było okno bez szyb oraz komin. Dach nad bramą pokryty był gontem, a „szczyty od miasta po prusku murowane”. Pod bramą była sklepiona piwnica. Przy bramie po lewej stronie znajdowała się stajenka, a nad nią spichlerz. Obok stajnia większa, a przy niej przy murze miejsce na drewno. Naprzeciw stajni była wozownia. Na dziedzińcu znajdowała się także studnia „z banią guntami pobita, kubeł żelazem skowany”.

Do budynku wchodziło się przez sień. Na parterze, po lewej stronie za wejściem usytuowana była „izba stołowa” o trzech szklanych oknach, w niej piec „pstrych kafli” i w kącie komin. Przy kominie drzwi do izby bocznej o jednym oknie szklanym z piecem i kominem, z niej przejście do kolejnej, w sumie (oprócz „izby stołowej”) siedem „izdeb i izdebek”, mających łącznie 13 okien i wyposażonych w 7 pieców z pstrymi kaflami, z kominami, a na podłogach pawiment.

Na piętrze znajdowała się „izba wielka stołowa”, w której był piec kaflowy z pstrymi kaflami, z kominem i „parkiem dla muzyki (…) okien wniey sklannych niemałych 5. pawiment z tarcic w Szachownicę”. Obok była „sioneczka” o trzech szklanych oknach i z okiennicami na zewnątrz, na podłodze „pawiment drzewiany”. Znajdował się tam także „piec pstry z herbami KrólJMości” oraz murowany komin. Za piecem „wschodek” na dół. „Połap” (sufit?) malowany. Dalej „z izby tey Wielkiey nazad idąc są drzwi na ganek, z którego drzwi do kaplicy, w której pod wierzchem Ganek dla muzyki, okien 5”. W sumie na piętrze było także 13 otworów okiennych. Mogły one mieć różne wymiary.

Budynek był częściowo podpiwniczony, miał dwie „sklepiste” piwnice. Dach był pokryty gontem.

Po omówieniu budynku mieszkalnego zamku, lustratorzy opisali ogródek włoski, w którym pośrodku była „bania z tarcic budowana” (szopka drewniana? altanka?), a wokół „quadratów cztery różnym zielem wysadzone”. Ogródek dochodził aż do samej rzeki i był dostępny „prosto z pałacu”. Dalej następował krótki opis starego drewnianego domu. Na koniec lustratorzy stwierdzają, że mur dookoła jest dobry.

Po tej lustracji zamek prawdopodobnie spłonął wraz z całym miastem, podczas wielkiego pożaru, jaki nawiedził Przedbórz w 1638 roku. Zniszczenia musiały być bardzo duże, gdyż po przebudowie zmienił się układ budynku. Z poprzedniego, XVI-wiecznego wykorzystano jedynie wschodnią jego część wraz z wieżą, co może sugerować, że część pozostała nie nadawała się do remontu. Nowy budynek dostawiony był od południa prostopadle do poprzedniego założenia i miał długość 18 m (nie udało się ustalić jego szerokości). Teraz oś główna budynku przebiegała w kierunku północ-południe. Jak czytamy w sprawozdaniu archeologicznym, „fragment poprzedniego założenia wystawał teraz od zachodu w formie ryzalitu i taki zarys budowli zapamiętał Ferdynand Nax w roku 1776. Na bardzo schematycznym rysunku zamku w Przedborzu Nax usytuował jeszcze jakąś wieżę w północno-zachodnim narożniku” [Chodzi tu o mapę „Bieg Pilicy od Przedborza do ujścia”, autorstwa architekta Ferdynanda Naxa, powstałą w roku 1776 w związku z prowadzonymi przez niego robotami wodnymi na Pilicy. Mapa, o wym. ok. 50 cm szerokości na ponad 3 metry długości, znajduje się w zbiorach AGAD w Warszawie, o mapie można przeczytać TUTAJ]. Jak ustalił Jerzy Augustyniak, na podstawie odnalezionego materiału oraz reliktów murów, przybliżony czas powstania nowego budynku przypada między rokiem 1638 a 1655. W tym okresie starostą przedborskim był Stanisław Koryciński.

 

Losy zamku po „potopie szwedzkim”

W latach 1655-1656 przychodzi „potop szwedzki”. Bardzo ucierpiało wtedy miasto, w którym zostało tylko 30 domów, ale i zamek, który już niestety nie został odbudowany. W lustracji z 1660 roku czytamy, że „jest zamek w Przedborzu murowany, w dolnych izbach dwu są piece i okna, w inszych górnych pokojach okien i pieców nie masz, jeno pod nie fundamenta wystawione, przetoż zalecamy p. staroście, aby wcześnie zabieżał [zapobiegł] dalszej ruinie tak pięknego pałacu, mianowicie dachem nowym opatrzyć kazał”. Przy tych ruinach był browar, ale także zniszczony i ograbiony ze sprzętów, „kotła w nim, ani garnca nie masz”. Można z tego opisu wywnioskować, że budynek zamkowy musiał być okazały. Nie wiemy jednak czy apel ten odniósł jakiś skutek. Kolejna lustracja starostwa przedborskiego została przeprowadzona dopiero w 1768 roku, ale w jej opisie zamek był już całkowicie opuszczony i zrujnowany: „Zamek w starych murach spustoszały, zrujnowany, nad trzema izbami miał dach, reszta wali się...” Dalsze lustracje pokazują już tylko coraz gorszy obraz. Ta z 1789 roku zastała w mieście tylko ruiny zamku, nie zamieszkałe i niezagospodarowane, informuje też o sprzedaniu części budynków Żydom: „Między austeryami starościeńskiemi, są rudera zamku do niczego niezdatne. Do murów zamkowych są przystawione chatki 3, ledwie mieszkalne i upadające (…). Jest także domów do zamku należących 2, żydom sprzedanych”.

W zbiorach wrocławskiego Ossolineum znajdują się „Dzienniki Gustawa Kaliksta Biron” z lat 1791-1793, który podczas swoich podróży po Polsce odwiedził Przedbórz i w owych dziennikach naszkicował ruiny przedborskiego zamku. Na rycinach widzimy dwa fragmenty murów, najprawdopodobniej budynku, z przejściami na dole i otworami okiennymi na górze, o różnej wielkości, widać też kilka detali architektonicznych.

Zamek istniał w ruinie jeszcze do początku XIX wieku. W opisie Przedborza z 1812 roku znalazł się także opis terenu zamku: „Dom Bugaj przy murzysku starym od zamku w ulicy na końskim targowisku (...) Zamek królewski, z którego tylko ułomki murów pokazują, obwodu ma łokci 84 kwadratowych. Pomiędzy rozwalinami tego zamku przystawili sobie mieszczanie i Żydzi domy (...). Pod zamkiem tym są piwnice, z których 5 na użytek skarbu są obrócone, reszta puste i częściami zawalone”. Wymieniony w opisie "Dom Bugaj" była to jedna z kilku karczem, stała pod zamkiem, miała wielką izbę i jedną komorę. W 1834 roku Przedbórz nawiedza kolejny ogromny pożar. Jak uważa Jerzy Augustyniak, w wyniku porządkowania wzgórza zamkowego ruiny zostały całkowicie rozebrane, a materiał sprzedany bądź wykorzystany do budowy domów. Wtedy mogła także powstać brama przy ul. Koneckiej, która mylnie jest wiązana z zamkiem. XIX-wieczne czasopisma opisują jeszcze zrujnowane budynki należące do zamku. Przyjaciel Ludu z grudnia 1836 roku przedstawia rycinę, na której są „szczątki domu Kazimierza W. w Przedborzu”. Autor artykułu pisze: „dom, w którym spoczywał stoi (…) bez dachu, w zupełnem zniszczeniu. (…) wstąpiłem do tego starodawnego budynku (…) Każdy kamień patrzał na mnie okiem przeszłości, i zdawało się, że chciał się mścić za znieważoną starożytność grożąc upadkiem; lecz jaką boleść uczułem, gdy wszedłszy głębiej, zamiast cieniów króla (…) zastałem brudnego Żyda, przy małej świeczce, bystremi oczyma rachującego całodzienną lichwę (…) Przejęty smutnemi uczuciami teraźniejszości, gdzie zabytki wielkości tak mało są szanowane, opuściłem te progi”. Opis może dotyczyć jednego z dwóch domów należących do zamku i sprzedanych Żydom, o których mowa w lustracji z 1789 roku.

 

Dom Kazimierza W. w Przedborzu (Przyjaciel Ludu) 
Szczątki domu Kazimierza W. w Przedborzu (Przyjaciel Ludu nr 22 z 3.12.1836 roku)

 

W jednym z numerów Tygodnika Ilustrowanego z 1863 roku także znajdujemy artykuł o zamku, w którym czytamy: „nawiedzali to miejsce i król Władysław Jagiełło (…) i następcy jego, miłośnicy łowiectwa, ztąd bywał zawsze do tego celu przygotowany i starannie utrzymywany. Zniszczyli go dopiero wraz z miastem Szwedzi (…) tak dalece, że lustracya z r. 1660 mury bez dachu, a pokoje bez okien i pieców zastała. Gdy zaś, pomimo zakazów danych starostom ze strony lustratorów, naprawą uszkodzeń się nie zajęto, zamek w Przedborzu do zupełnej nachylił się ruiny i dziś tylko z niego szczątki pozostały, tak jak na (…) drzeworycie są przedstawione”. Ilustracja E. Fabijańskiego przedstawia fragment czworobocznej wieży (baszty), prawdopodobnie wieży bramnej, a więc jeszcze w 1863 roku jakieś fragmenty zabudowań istniały.

 

Ruiny Zamku w Przedborzu (Tygodnik Ilustrowany) 
Szczątki zamku w Przedborzu, rys. Fabijański (Tygodnik Ilustrowany nr 186 z 1863 roku s. 156)

 

  
Przedbórz i okolice. Fragment Mapy Zachodniej Galicji A. Meyera von Heldensfelda z lat 1801-1804, Wiedeń, Österreichisches Staatsarchiv-Krigsarchiv. Widoczny zarys terenu zamkowego. 

 

Do dnia dzisiejszego z zamku nie zostało prawie nic. Możemy oglądać jedynie niewielki relikt muru (przypory?), pochodzący z XV w., który znajduje się przy ul. Podzamcze. Zachowały się także fragmenty piwnic, ale wejście do nich znajduje się na terenie prywatnej posesji. Należy tylko ubolewać, że historia tak obeszła się z zamkiem przedborskim. Szkoda, że nie zachowały się choć fragmenty budynku, wtedy można by było więcej powiedzieć na temat zamku, a i Przedbórz by miał ciekawą atrakcję turystyczną.

 

Paweł Grabalski

 

Bibliografia:

1) J. Augustyniak, Sprawozdanie z badań archeologicznych na zamku w Przedborzu w 1991 r. (maszynopis);

2) D. Kalina, „Pozostałe zamki i rezydencje królewskie na terenie dawnego województwa sandomierskiego”, [w:] „Późnośredniowieczne zamki na terenie dawnego województwa sandomierskiego”, Kielce 2005, s. 258-266;

3) J. Pietrzak, „Archeologia o Przedborzu, czyli co można powiedzieć o dziejach miasta w świetle dotychczasowych badań”, Zeszyty Radomszczańskie tom III, Radomsko 2009, s. 153-164;

4) S. Wróblewski, „Zamki i dwory obronne województwa sandomierskiego w średniowieczu”, Nowy Sącz 2006, s.96-97, 132;

5) F. Kiryk, „Urbanizacja Małopolski. Województwo sandomierskie XIII-XVI wiek”, Kielce 1994, s. 106-107;

6) T. Poklewski-Koziełł, „Zniszczona przestrzeń rynku w Przedborzu nad Pilicą. Dzieje kształtowania się (XVII - XX w.), możliwości odtworzenia”, Kwartalnik Architektury i Urbanistyki, rok: 1998, T. 43, z. 1-2 , s. 135-143;

7) T. A. Nowak, „Najstarsze dzieje Przedborza”, Gazeta Radomszczańska nr 7 z 2009 r., s. 6;

8) „Kronika Jana z Czarnkowa”, tł. Józef Żerbiłło, Kraków 2009, s. 23;

9) M. Wilska, „Błazen na dworze Jagiellonów”, Warszawa 1998, s. 27, 103, 133, 174, 234;

10) Przyjaciel Ludu nr 22, z 3.12.1836 r., s. 172;

11) Tygodnik Ilustrowany nr 186, z 1836 r., s. 156.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Pierwszy portal o Przedborzu  
Design by Studio Ormański